(Inf. wł.). Atrakcyjna oferta zakupowa, ogłoszenie o pracy czy wiadomość od nowo poznanej osoby mogą stać się początkiem poważnych problemów. Podczas konferencji „Cyber Cz@t” podinsp. Tomasz Ladra z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości ostrzegał młodzież przed oszustwami, fałszywymi dokumentami i szantażem w sieci.
Spotkanie odbyło się 29 października w Bystrzyckim Ośrodku Kultury i Sportu w Bystrzycy Kłodzkiej. Funkcjonariusz omawiał zagrożenia na przykładach sytuacji bliskich młodym internautom.
Jednym z tematów była ochrona danych osobowych. Policjant zachęcał, by przed podaniem nazwiska, numeru PESEL, adresu czy telefonu sprawdzić, kto prosi o te informacje i do czego zamierza je wykorzystać. Ostrożność zalecał przy odpowiadaniu na oferty pracy oraz rejestracji w sklepach internetowych.
Przestrzegał również przed SMS-ami o rzekomej dopłacie do przesyłki lub konieczności poprawienia adresu dostawy. Link może prowadzić na stronę podszywającą się pod znaną firmę, a niewielka kwota do zapłaty ma uśpić czujność i ułatwić wyłudzenie danych lub pieniędzy.
Policjant ostrzegał także przed dostępnymi w internecie fałszywymi aplikacjami imitującymi dowód tożsamości. – Używanie nielegalnego, nieprawdziwego mObywatela jest to pierwszy pomysł, jak spotkać się bliżej z policją, ale od tej drugiej strony. Jeżeli nie macie 17 lat, robicie problem swoim rodzicom. Jeżeli macie 17 lat, odpowiadacie karnie w Polsce samodzielnie jako przestępcy – mówił podinspektor.
Dużo miejsca poświęcił deepfake’om, czyli spreparowanym materiałom wykorzystującym czyjś wizerunek lub głos. Wskazywał, że mogą służyć oszustwom, dezinformacji, ale także nękaniu i niszczeniu reputacji. Prelegent mówił również o tworzeniu treści seksualnych z wykorzystaniem wizerunku osoby, która nie brała udziału w nagraniu. Zwracał uwagę na krzywdę, jaką może wyrządzić ich rozpowszechnianie, nawet jeśli ktoś początkowo traktuje taką przeróbkę jako żart.
Przesłaniem prelekcji była uważność na codzienne decyzje w sieci: komu udostępniamy dane, co publikujemy, jak sprawdzamy oferty i komu ufamy po drugiej stronie ekranu. Dołączamy się do apelu funkcjonariusza i zachęcamy, by zastanawiać się nad konsekwencjami tych wyborów, zanim pojawi się potrzeba policyjnej interwencji.
Hanna Źródłowska