(Inf. wł.). Żeby młodzi ludzie częściej zgłaszali hejt, muszą mieć pewność, że dorośli potraktują ich problemy poważnie. Taki apel wybrzmiał podczas debaty kończącej konferencję „Cyber Cz@t”, która odbyła się w czwartek, 29 bm., w Bystrzycy Kłodzkiej. Uczestnicy rozmawiali o edukacji rodziców, zaufaniu i budowaniu relacji, które pomagają reagować na przemoc.

Spotkanie zorganizowały Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej w Polsce oraz Bystrzycki Ośrodek Kultury i Sportu. Partnerami były gmina Bystrzyca Kłodzka i Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika, a patronat merytoryczny nad projektem objął NASK - Państwowy Instytut Badawczy. Konferencja służyła rozmowie o bezpieczeństwie w internecie, odpowiedzialnym korzystaniu z technologii, przeciwdziałaniu hejtowi i dezinformacji oraz dobrostanie cyfrowym.
Program obejmował cyberhigienę z perspektywy policji, przyczyny hejtu i sposoby reagowania na niego, wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne oraz ćwiczenia oddechowe i regulacyjne. Zwieńczeniem spotkania była debata prowadzona przez Martynę Gacek-Świecik z Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej. Punktem odniesienia stały się lokalne badania przedstawione przez Zuzannę Komornicką z Funduszu Lokalnego Masywu Śnieżnika oraz działania w ramach kampanii „Diss na Hejt”.

Badanie objęło niemal 500 uczniów, 120 rodziców i 50 nauczycieli. Doświadczenie hejtu zadeklarowało 44 proc. badanych uczniów, a 27 proc. nie potrafiło jednoznacznie ocenić, czy ich to spotkało.
– Dla mnie (wyniki badań – przyp. red.) nie są zaskoczeniem z tego względu, że sama jestem osobą publiczną i wiem, ile mogę przeczytać o sobie w internecie – mówiła burmistrzyni Renata Surma.
W ankietach ujawniła się też różnica w postrzeganiu problemu: dorośli najczęściej wskazywali internet i media społecznościowe jako miejsca, w których młodzi stykają się z hejtem, natomiast uczniowie - szkołę. Jednocześnie 53 proc. uczniów przyznało, że rozmawia o hejcie z rodzicami rzadko albo nigdy. Wyniki przedstawione przez Z. Komornicką pokazały więc, jak ważne są w lokalnej społeczności zarówno rozpoznawanie krzywdzących zachowań, jak i budowanie zaufania potrzebnego do szukania pomocy.
Młodzież kilkakrotnie wskazywała, że edukacji potrzebują również dorośli. Uczestnicy mówili o obawie przed niezrozumieniem, zbagatelizowaniem problemu przez rodziców lub odpowiedzią, że są już wystarczająco dojrzali, by poradzić sobie sami.
– Żeby młodzież częściej zgłaszała tą przemoc i ten hejt do osób dorosłych, to osoby dorosłe powinny bardziej na poważnie brać ten temat – mówiła Zuzia, reprezentująca uczniów Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Bystrzycy Kłodzkiej.

Z apelem do rodziców zwróciła się także dyrektorka Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Bystrzycy Kłodzkiej, Dorota Łakucewicz: – Młodzież słusznie zwróciła uwagę, żeby rodzice przychodzili na szkolenia. Młodzież jest świetna, jest zaangażowana w wiele akcji - mówię na przykładzie mojej szkoły. Ale co się dzieje w momencie, kiedy mówimy, że są zebrania, spotkania, wywiadówki, a już szkolenia dla rodziców? Przychodzi po prostu garstka. Dlaczego? Dlatego, że oni też są zafiksowani w internecie. Dziennik elektroniczny rodzic otwiera i sprawdza. Uczeń był na lekcjach, ma oceny, nie ma uwagi, wszystko jest okej - a relacje międzyludzkie zanikają.

O znaczeniu bezpiecznych relacji mówiła Marta Pilecka-Rybeczka, psycholożka w Zespole Szkół Ogólnokształcących. Z jej doświadczeń wynika, że osoba doświadczająca hejtu rzadko sama przychodzi go zgłosić. Coraz częściej robią to przyjaciele i inni świadkowie. Przywołała też obawę wyrażoną przez uczniów: „Niech pani z tym nic nie robi, bo będzie jeszcze gorzej”. Jak wyjaśniała, pomoc musi zaczynać się od budowania poczucia bezpieczeństwa i zaufania. Podkreślała również, że profilaktyka w szkole powinna trwać przez cały rok.
Uczestnicy proponowali także więcej wspólnych wyjść, wycieczek i zajęć poza szkołą, również integrujących uczniów różnych placówek. Ich zdaniem lepsze poznanie drugiej osoby może pomóc przełamywać uprzedzenia. Martyna Wilk z Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego wskazywała z kolei na wartość angażowania młodzieży w edukację rówieśniczą i zachęcała do dzielenia się własnymi pomysłami.

W debacie zwrócono też uwagę na potrzebę zrozumienia, co stoi za zachowaniem osoby krzywdzącej innych. Na zakończenie Joanna Sterzyńska-Lindberg, dyrektorka Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej, przypomniała: „Proszenie o pomoc jest oznaką siły, nie słabości!”.

Tematom poruszanym podczas konferencji przyjrzymy się bliżej i wrócimy do nich w osobnych artykułach.
Hanna Źródłowska