(Inf. wł.). Już od wielu wieków pozostaje jedynym miastem znajdującym się na obszarze dzisiejszego mezoregionu o nazwie Obniżenie Ścinawki. Założone przed ośmioma stuleciami w bliskim sąsiedztwie Gór Stołowych, przy drodze handlowej z Kłodzka do Broumova, w następnych dziesięcioleciach wpisywało się w rzeczywistość tego intratnego miejsca. Niektóre ślady z przeszłości są widoczne do tej pory, czyniąc Radków miejscem wartym odwiedzenia...
W zachodniej części ziemi kłodzkiej pierwsze zbiorowe osady ludzkie pojawiły się pomiędzy X a XIII stuleciem. Były nimi nieduże drewniane grody bądź zamki warowne, w obrębie których lokowano chałupy i obiekty gospodarcze. Tak było choćby w przypadku Hradka - pierwotna nazwa Radkowa ujęta po raz pierwszy w zapisku datowanym w roku 1290 - podniesionego do rangi miasta na początku XIV w. Składał się na niego zamek wraz z podgrodziem. To drugie było zdominowane przez rzemieślników parających się m.in. tkactwem i sukiennictwem, drwalnictwem, produkcją piwa, piekarnictwem, rzeźnictwem czy młynarstwem. Różnorodność gospodarcza nie pozostała obojętna dla kształtu przestrzennego miasteczka, które - jako jedno z czterech na ziemi kłodzkiej - obok Kłodzka, Lądka i Bystrzycy - od władcy czeskiego Wacława IV w roku 1418 uzyskało różne przywileje płynące z faktu bycia w tzw. królewszczyźnie.
Z tym szczególnym wyróżnieniem wiązała się decyzja o budowie murów obronnych. Wkomponowano w ich ciąg trzy bramy: broumowską, kłodzką i wrocławską. Te warowne konstrukcje jednak nie powstrzymały najazdów husytów, którzy zniszczyli zamek i spaliły sporą część Hradka. Miasteczko raz jeszcze zostało poważnie spalone w r. 1469 - tym razem przez wojska węgierskie - oraz w r. 1545, kiedy wybuchł w nim duży pożar.
W II połowie XVI wieku zintensyfikowano jego odbudowę. W tym czasie opodal już istniejącego ratusza m.in. wzniesiono dwa kościoły ewangelickie, na rynku powstały pierwsze murowane kamienice mieszczańskie, po których wyrosły kolejne, ale bardziej bogate architektonicznie. Niestety, wtedy ówczesny Wünschelburg naszła zaraza, powodując śmierć około pół tysiąca osób. Jej śladem jest Kolumna Maryjna postawiona w centrum, z dedykacją datowaną w r. 1680. Jakby mało było tego nieszczęścia, to w r. 1738 w miasteczku znów wybuchł ogromny pożar, trawiąc wiele domów, w tym ratusz.
Dopiero w drugiej połowie XIX stulecia odnotowano ożywienie gospodarcze za sprawą rozkręcającego się tkactwa oraz pozyskiwania złóż piaskowca. W r. 1903 do miejscowości doprowadzono linię kolejową, w następnych latach ruszyły nieduże zakłady produkcyjne bazujące na miejscowych surowcach. Po zakończeniu II wojny światowej przez kilka miesięcy Radków ponownie był określany jako Hradek, by od 1946 r. stać się Radkowem.


W ciągu minionych ośmiu dekad miasteczko przeżywało lepsze i gorsze lata. Rozdrobnienie gospodarcze było jego słabą stroną, niepozwalającą przeciwdziałać wielu problemom. Z czasem postawiono w nim na rozwój turystyki, eksponując te miejsca historyczne, które się zachowały, oraz udostępniając nowe. Goście odwiedzający Radków dziś stykają się w nim z obiektami ze średniowiecza i nowożytności, np.: kościołami pw. św. Andrzeja Boboli i św. Doroty, fragmentem murów obronnych, ratuszem, domami i kamienicami starszymi i XIX-wiecznymi, młynem wodnym i zabudowaniami pobrowarnianymi, fontanną herbową z przełomu XIX i XX w. Współczesnymi nabytkami są zalew radkowski oraz platforma widokowa na wzniesieniu Guzowatej z panoramą na okolicę, w tym Góry Stołowe.


Między innymi z myślą o dalszej turystycznej ekspansji, na czym też zyskają Radkowianie, nieczynny dworzec kolejowy adaptuje się na centrum przesiadkowe. Tutaj w roku 2029 mają powrócić pociągi dzięki odtworzeniu linii ze Ścinawki Średniej. Pieszo lub na rowerach przybysze będą mogli wyruszyć na odkrywanie miasteczka zanim ulegną czarowi Gór Stołowych. Ono w pełni na to zasługuje.
(bwb)