MĄKOLNO - O tym, co ważne dla kobiet i ich miejscowości

(Inf. wł.). Podczas dożynek i lokalnych uroczystości najczęściej są zajęte organizacją, dlatego rzadko mają czas na spokojną rozmowę. Powiatowy Kongres Kobiet Wiejskich w Mąkolnie daje im okazję do wymiany doświadczeń. Podczas jego szóstej edycji punktem wyjścia do dyskusji były wartości.

Świetlica wiejska w Mąkolnie w sobotę, 10 bm. była miejscem spotkania członkiń kół gospodyń wiejskich, mieszkanek powiatu ząbkowickiego oraz zaproszonych gości. Inicjatorką kongresu jest Janina Frankowicz znana również jako "babcia Jasia", przewodnicząca Gminnej Rady Seniorów, która organizuje wydarzenie wspólnie z miejscowym kołem gospodyń i córką, sołtyską Mąkolna Urszulą Wróbel.

Pomysł narodził się sześć lat temu i nawiązywał do przypadającego 15 października Międzynarodowego Dnia Kobiet Wiejskich. Jak wspomina J. Frankowicz, organizatorki chciały stworzyć jesienne spotkanie, podczas którego kobiety działające w różnych miejscowościach mogłyby porozmawiać o wspólnych sprawach. Każdej edycji towarzyszy inny temat. Dotychczas były to przedsiębiorczość, zdrowie, kultura, rodzina i bezpieczeństwo. W tym roku przyszedł czas na wartości.

– Kobiety bardzo potrzebują otwartych dyskusji, wymiany poglądów i doświadczeń między sobą. Choć spotykamy się na dożynkach, to w ferworze zajęć nie mamy możliwości ze sobą porozmawiać – mówi sołtyska Mąkolna i prezeska stowarzyszenia Mąkolno Aktywne Kreatywne Urszula Wróbel.

Tegoroczny temat pozwolił spojrzeć na wartości z różnych perspektyw: życia społecznego, pracy, nauki czy wiary. Do panelu zaproszono wicewojewodę dolnośląskiego Artura Jurkowskiego, prof. Andrzeja Gamiana z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu, proboszcza z Braszowic ks. Romana Tomaszczuka oraz notariuszkę i mediatorkę Monikę Hernik-Oko. Wśród gości znaleźli się również m.in. starosta ząbkowicki Roman Fester, wiceburmistrzyni Złotego Stoku Mirosława Słowiak oraz radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Adam Jaśnikowski.



– Kobiety są motorem rozwoju i funkcjonowania wsi – przekonuje Janina Frankowicz. Jak zauważa, dawniej życie wsi skupiało się przede wszystkim wokół gospodarza. Dziś to kobiety coraz częściej wychodzą z inicjatywą, organizują lokalne działania i zachęcają innych do zaangażowania. Inspirują również mężczyzn, którzy nie tylko pomagają przy poszczególnych przedsięwzięciach, ale także należą do kół gospodyń wiejskich. Kongres pozwala kobietom z różnych miejscowości dzielić się doświadczeniami z tej codziennej działalności.

 

Spotkaniu towarzyszyły występy zespołu „Wesołe Nutki” oraz Chóru św. Jerzego. O poczęstunek zadbały miejscowe gospodynie. Projekt został współfinansowany ze środków budżetu województwa dolnośląskiego w ramach inicjatywy „Odnowa Wsi Dolnośląskiej”.

Organizatorki mają już pomysł na kolejną edycję. Jak zapowiada babcia Jasia, w przyszłym roku chciałyby poświęcić dyskusję uzależnieniom.





(bp)