(Inf. wł.). Przed 60 laty w Bystrzycy Kłodzkiej utworzono Społeczne Ognisko Muzyczne. Było dedykowane osobom utalentowanym muzycznie, chcącym rozwijać swoje zainteresowania, ale niezdecydowanym na kilkuletnią naukę w szkole. Tutaj, pod opieką doświadczonych instruktorów, zdobywali niezbędną wiedzę o instrumentach i umiejętności gry na nich.
Krystyna Zajbt-Bialik, będąc dyrektorką Państwowej Szkoły Muzycznej w Bystrzycy Kłodzkiej, zadziałała na rzecz utworzenia w tym mieście ogniska muzycznego. Jak wówczas argumentowała - na terenie ówczesnego powiatu bystrzyckiego mieszka sporo dzieci, młodzieży czy osób dorosłych amatorsko muzykujących, jednak z różnych przyczyn niemogących związać się nauką w szkole artystycznej. Przez niemal 29 lat stwarzała warunki, razem z zespołem nauczycieli i instruktorów, tym wszystkim, którzy na krócej czy dłużej związali się z tym ogniskiem.
W roku 1995 prowadzenia SOM-u podjęła się Elżbieta Kubicz. Kto by przypuszczał, że i ona tak mocno zaangażuje się sama sobą w to niełatwe wyzwanie, skoro szefuje mu do tej pory. Ma za sobą z tym "podopiecznym" pasmo sukcesów wyrażających się w organizowanych koncertach, prezentacjach młodszych i starszych talentów, z których nie jeden pozostał wierny swojemu instrumentowi przez kolejne lata.
Bystrzyckie ognisko zaznaczało swoją obecność na tych wszelkich wydarzeniach społecznych, gdzie zostało zaproszone. Niezależnie od tego wychodziło z inicjatywą zaprezentowania umiejętności własnych muzyków. Czyniło to i czyni nie tylko na ziemi kłodzkiej, ale też poza tym subregionem. Słowem, "płonie" sporym ogniem co rusz zasilane kolejnymi ujawniającymi się talentami. A tych w ogóle już było bardzo wiele i wciąż przybywa. Nic, tylko pogratulować rozwoju.
(bwb)
Foto Aleksander Jovičić