GÓRY STOŁOWE - Torfowiska też wysychają

(Inf. wł.). Czy obszar Gór Stołowych jeszcze w tym stuleciu stanie się miejscem pozbawionym mokradeł? Jest to możliwe, jeśli nadal będzie obniżać się poziom wód gruntowych, co m.in. jest znaczone zanikaniem ich ujęć powierzchniowych.

 
Na ziemi kłodzkiej coraz częściej odnotowuje się zbyt długie przerwy w opadach atmosferycznych, w tym skrócenie okresu zimowego obfitującego w niedostatek śniegu. Ta sytuacja przekłada się na coraz bardziej odczuwalne zjawisko suszy choćby w obrębie Gór Stołowych. Jak mówi Bartłomiej Jakubowski, dyrektor Parku Narodowego obejmującego ów obszar, gdzieniegdzie zanikają powierzchniowe ujęcia wody, której poziom występowania systematycznie się obniża. To niepokojące zjawisko dla świata przyrody gdzieniegdzie jest widać gołym okiem, gdzie indziej potwierdzają badania piezometryczne. Dobitnie jego występowanie znaczy przyroda choćby usychającymi drzewami.
 
Od lat na obszarze rzeczonego parku są prowadzone pomiary hydrometryczne. Wynika z nich, że zjawisko się pogłębia. Do tej pory na odnawialność źródła wody na tym szczególnym obszarze potrzeba było od 15 do... 200 lat, teraz niesprzyjająca sytuacja spowodowała wydłużenie się tego okresu. Jej następstwem jest stopniowe wysychanie Wielkiego Torfowiska Batorowskiego czy Niknącej Łąki dotychczas "porażających" swoją dzikością i oryginalnością. 
 
Czy uda się zaradzić temu niepokojącemu zjawisku bądź w jakimś stopniu go ograniczyć? Nad tym pracują m.in. pracownicy PNGS, którym bardzo zależy na tym, aby ten unikatowy obszar nie stał się miejscem przeklętym. Oby z jak najbardziej pomyślnym skutkiem.
 
(bwb) 
 
Foto: przyrodniczo.pl - Piotr Jagodziński