(Inf. zewn.). Lądeckie Towarzystwo Historyczno-Eksploracyjne nie poddaje się, jeśli chodzi o poszukiwanie kamiennej rzeźby św. Jana Nepomucena. Do powodzi we wrześniu 2024 r. była ona nieodłącznym elementem średniowiecznego mostu przerzuconego nad Białą Lądecką. Wysoka fala wody zerwała ją, unosząc z nurtem. Do tej pory nie udało się jej odnaleźć.
– My jednak nie ustajemy w poszukiwaniach i liczymy na to, że na obszarze pomiędzy Mostem św. Jana Nepomucena a Mostem Złotostockim figura zalega gdzieś pod naniesionymi kamieniami i piachem. Jest to obszar dotychczas nieprzeszukany – informuje Krystian Takuridis, prezes LTHE. – Jak zapewne państwu wiadomo, gmina Lądek-Zdrój zrezygnowała z zebranych przez nas, w dwóch zbiórkach internetowych, środków na figurę św. Jana Nepomucena. Także firma Nowak Mosty uznała, że sfinansuje wykonanie kopii z własnych środków.
Na poszukiwanie figury bądź jej części stowarzyszenie ma zgodę konserwatorską. Niebawem rozpocznie przeszukiwanie wskazanego odcinka koryta.
– Poszukiwania zamierzamy prowadzić do końca października, a z początkiem listopada podejmiemy decyzję co zrobić z zebranymi w dwóch zbiórkach środkami (w sumie około 36 tys zł). W grę wchodzą trzy opcje: renowacja figury (w przypadku jej odnalezienia), zwrot środków lub zmiana celu zbiórki. W tym ostatnim przypadku oczywiście wystąpimy do państwa o ewentualną zgodę na zmianę celu – podkreśla K. Takuridis. I dodaje, że poszukiwania zostaną sfinansowane ze środków prywatnych, a nie z pieniędzy zbiórkowych.
Opr. (bwb)