DUSZNIKI-ZDRÓJ - W Zieleńcu latem turystów jak na lekarstwo

(Inf. wł.). Pierwszy tydzień wakacji to w wielu miejscach ziemi kłodzkiej rosnący ruch turystyczny. Widać to w Bystrzycy Kłodzkiej, Bardzie, Złotym Stoku czy Polanicy-Zdroju, natomiast nie zauważa się np. w Zieleńcu. To część Dusznik-Zdroju, która w okresie zimowym przeżywa najazdy amatorów białego szaleństwa. I to tak liczne, że trudno jest o wolne miejsce na którymkolwiek parkingu. A teraz, latem...
 
Pustka, pustka i raz jeszcze pustka. Świeci nią główna zieleniecka droga, otoczenie hoteli i pensjonatów, w tym apartamentowca giganta, który całkowicie zmienił część krajobrazu tego górskiego obszaru. Bezruch panuje na stokach, niewielu wędrowców przemierza szlaki turystyczne, można odnieść wrażenie, że teraz życie tutaj mocno spowolniło. 
 
A przecież Zieleniec w swojej ponad 300-letniej historii odnotowywał pasmo sukcesów. Z myślą o jego mieszkańcach i gościach doczekał się kościoła, szkoły, młyna, kamieniołomu, miejsc rekreacyjnych. W latach 70. XX stulecia stał się ośrodkiem sportów zimowych, bowiem sprzyjały temu długie okresy utrzymywania się w nim pokrywy śnieżnej. Współcześnie ocieplanie się klimatu sukcesywnie je skraca, co nie jest obojętne dla gestorów bazy noclegowej i gastronomicznej.
 
Ta niegdysiejsza osada, położona w Górach Orlickich, od wiosny do jesieni jest doskonałym terenem dla wędrownej bądź rowerowej penetracji. Jak można wywnioskować choćby oglądając załączone zdjęcia, mało kto jeszcze o tym wie.
 
(bwb)