POLANICA-ZDRÓJ - Świętojańska tradycja ożyła w kurorcie

(Inf. wł.). Kto w środę szukał w Polanicy-Zdroju kwiatu paproci, ten mógł go nie znaleźć, ale za to bez trudu mógł trafić na muzykę, tańce i wianki. Noc świętojańska, zorganizowana w środę, 24 bm. na deptaku przy zejściu do rzeki, przyciągnęła wielu uczestników i obserwatorów.
 
Białe stroje, kolorowe wianki i folkowe brzmienia sprawiły, że okolice schodków przy Bystrzycy Dusznickiej zamieniły się w świętojańską scenę pod gołym niebem. Telefony i aparaty szybko poszły w ruch, bo korowód, puszczanie wianków na rzece oraz poszukiwanie kwiatu paproci tworzyły obrazek, który aż prosił się o zdjęcia i nagrania.
 
O muzyczną oprawę zadbał zespół Skład Nietradycyjny. Dźwięki akordeonu, skrzypiec i kobiecy śpiew niosły się nad rzeką, zachęcając do tańca skocznymi, dobrze znanymi melodiami. Nie zabrakło także konkursu na najpiękniejszy wianek, który pokazał, że świętojańska tradycja ma się w Polanicy-Zdroju bardzo dobrze.
 
Upał dawał się we znaki, ale cień drzew i bliskość Bystrzycy Dusznickiej skutecznie pomagały uczestnikom w letnim świętowaniu. Najodważniejsi postanowili nawet wejść do wody, co dodatkowo ożywiło atmosferę wydarzenia. 
 
Organizatorem obchodów było Towarzystwo Miłośników Polanicy, a wydarzenie odbyło się pod patronatem burmistrza Polanicy-Zdroju Mateusza Jellina, we współpracy z grupą Szalone Morsy.
(bp)
FOTOMIGAWKI Z WYDARZENIA: