KUDOWA-ZDRÓJ/ZAKRZE - Śladami ucieczki włoskiego jeńca

(Inf. wł.). W latach II wojny światowej w kudowskiej części Zakrze istniał hitlerowski obóz jeniecki oraz podobóz pracy dla kobiet. Przetrzymywano w nich ludzi różnych narodowości, m.in. Finów, Włochów i Rosjan. Upływ czasu spowodował, że o tym miejscu pełnym tragedii zanika powszechna wiedza. Przeciwdziała tej sytuacji lokalny historyk Bronisław Kamiński, który zajął się m.in. losem włoskiego żołnierza Luigiego Baldana. Był to jeniec, któremu udało się uciec z obozu i dotrzeć do pobliskiego czeskiego Nachodu.

 
W połowie kwietnia br. w Kudowie-Zdroju i Nachodzie odbyła się uroczystość nawiązująca do wydarzenia sprzed 81 lat. Podkreśliła ją swoją obecnością delegacja italijskiego miasta Mirano pod przewodnictwem burmistrza Tiziano Baggio. W miejscach katorgii oddano hołd ofiarom, symbolicznie złożono wiązanki kwiatów. Odbył się też "Marsz Pamięci" odcinkiem ul. Łąkowej, przy której były zlokalizowane obozy.
 
Natomiast w nachodzkim ratuszu uczestników uroczystości podejmował starosta Jan Birke. Córce L. Baldana Caterinie wręczono medal pamiątkowy przyznany jej ojcu pośmiertnie, zaś delegacji Mirano obraz Krzysztofa Kurzydlaka ukazujący kadr z ucieczki włoskiego żołnierza z obozu jenieckiego w Zakrzu.
 
 
Międzynarodowe wydarzenie na kudowsko-nachodzkim pograniczu z minionego tygodnia jest potwierdzeniem, że dla poznawania prawdy o jego przeszłości czas nie stanął w miejscu. Dzięki takim badaczom, jak Bronisław Kamiński, zapewne uda się odsłonić jeszcze niejeden historyczny fakt. 
 
(bwb)
Foto SGP EG